Bolivia
Co jest najpiękniejsze w każdej podróży? Myślę, że możliwość spotykania ludzi ze wszystkich możliwych krajów świata. Spędzając wspólnie czas nie ma znaczenia gdzie się urodziłeś, jaki masz kolor skóry i czy jeszcze kiedykolwiek się spotkamy. Dzielimy te same pasje. Ważne jest tu i teraz. Zgrywamy się wspólnie (często w celu redukcji kosztów) i mamy niezły fun!
W Boliwii pędziliśmy rowerami z Australijczykami, Nowo Zelandczykami czy Anglikami. Podziwiając biel Salaru del Uyuni (rozpijając przy tym butelkę whisky;) podróżowaliśmy w towarzystwie Brazylijczyków i jednej urodziwej Chilijki. Kierowca i jego żona byli integralną częścią naszej ekipy.
Po jeziorze Titicaca pływaliśmy z parą sympatycznych Niemców. W głębiny kopalni w Potosi zapuścił się zaś z nami jeden przerażony Japończyk.
Po kilku dniach spędzonych razem zawsze żal opuszczać nowych przyjaciół. To jest najgorszy moment każdej podróży:(
under construction