free counters
Counter

 

     Climbing

 

  Huayna Potosi

 

              6088 m.

 

 

 

 Góry dają mi poczucie przestrzeni i wolności. Ok., koniec tych banałów! Przejdźmy do konkretów!

 Od kiedy nie udało mi się zdobyć boliwijskiego sześciotysięcznika (poddałem się 150 m od szczytu) mam kompleks góry;( No cóż-zdobyć tak wysoki szczyt w dwa dni to nie lada wyzwanie! Zwłaszcza bez wcześniejszej odpowiedniej aklimatyzacji. Przewodnik trochę przegiął batona! Na koniec ciągnął mnie za sobą jak psa. Mieliśmy wystarczająco dużo czasu aby iść wolniej a on ciągle rapido i rapido!

-Sam se idź rapido powyżej 5500 m n.p.m. ćwoku!- przeklinam pod nosem;)

–Byłeś tam już ponad 800 razy!

Później zrozumiałem o co w tym wszystkim chodzi. Chodzi o to, aby Cię jak najszybciej zmęczyć i koleś nie musi się fatygować aby włazić ponownie na szczyt. Łatwa kasa.

 Na tej wysokości nie możesz oddychać, powietrze zaczyna być rozrzedzone, każdy krok to niesamowity wysiłek. W dodatku ta bezsenność. Przed atakiem szczytowym ,,śpisz” kilka godzin w zimnej, metalowej budzie, kapie Ci na łeb, śpiwór mokry, za ścianą hula mroźny wiatr. Czad!

 Jestem uparty i zdobędę jeszcze wyższy szczyt! Czy ktoś ma jakieś propozycje?

PS. Fair Play Chris! Ciebie wcale to nie bawiło więc doceniam fakt, że zdecydowałeś się nie atakować szczytu aby nie pogrzebać moich szans na sukces.

 Mountains give me a sense of space and freedom.Ok! The end of platitudes! Let’s get down to business.

 Even since I was unable to climb to the summit of Huayna Potosi (6088 m) I have developed a complex with high mountains-I gave up 150 m from the top.

Well-to get the summit of such a high mountain in two days is a really extreme challenge. Especially without an adequate acclimatisation.

 I blame my guide- he was an asshole. Even though we had plenty of time and we could have walked at the slower pace, he insisted on saying to me:,,Rapido, rapido!”

 Get lost stupid idiot”- I swore under my breath. ,,You have been to the top over 800 times already” It was at this point I realized what it was all about. The quicker the guide tired you out, the quicker you would give up on the expedition! Easy cash for him. This was the reason why my guide was pulling me behind as if I was a dog.

 At this altitude you can not breath, the air becomes thinner, every step is an incredible effort. Addto this my fuc…insomnia and things only get harder.

 Before attacking the peak you sleep for a couple of hours in the cold, metal shed. Cold water drips on your head and on your sleeping bag which quickly becomes damp.

 You don’t want to go outside because you hear the frosty wind blowing behind the walls. Cool!

PS. I am stubborn so I already know that one day I will get a higher peak. Does anyone have any propositions?

 

 

Gran Paradiso

 

   4061m

 

     Italy