free counters
Counter

Coming back to Kathmandu from our thekking in the Himalayas there was something what immediately attracted my and Martin's attention and slightly shocked both of us. Walking from the airport to the city centre we saw on the pavements many goats attached to handrails. There were crowds of people standing next to them, they seemed to wait like in a queue to a butchery schop. Pavements around them were covered with blood. We saw a few goats simply scalped, their bellies were opened that we could see their guts! Their heads were chopped off! I said to myself: O shit! If butchery schops in Nepal look in this way, for the time of my stay in Nepal I'll become (like Martin) a vegetraian. Accidently met and asked about the way to Thamel fellow explained us what was going on in Nepal those days. Every year in Nepal there is a festival called Vijaya Dashami. It lasts for one month. It must be a nightmare for all goats living in Nepal. They are sacrified in the name of prosperity and good luck. I can tell you for sure: If I was one of them, I would immediatelly move out from this country;/

Kiedy wrocilismy do Kathmandu z naszego trekkingu w Himalajach nasza uwage przykuly natychmiast stojace na chodnikach kozy. Patrzac na sciekajace krwia chodniki czy lezace na jednym z nich zwloki kozy obdartej ze skory, wypatroszonej i pozbawionej glowy pomyslalem, ze na czas naszego pobytu w Nepalu pozostane chyba wegetarianinem-tak jak Marcin. Na chodniku lezy zakrwawiony tasak, obok grupka ludzi ustawiona w kolejke. Mysle sobie: ludzie czekaja w kolejce do sklepu rzeznika. Dopiero zapytany o droge przechodzen wytlumaczyl nam o co w tym wszystkim chodzi. Kazdego roku w Nepalu odbywa sie trwajacy miesiac festiwal zwany Vijaya Dashami. Nepalczycy poswiecaja wowczas w imie dobrobytu i szczescia zycie koz. Do dzis pamietam przerazliwy wrzask jednej z nich wiezionej na motorze. Jej los byl juz przesadzony. Widzieliscie kiedys film pt. ,,Wiara czyni czuba''? Dosc kontrowersyjny ale ja sie z nim zgadzam. Wiara czyni czuba!

Dzięki Deepakowi,zaprzyjaźnionemu agentowi z agencji turystycznej,której jest zresztą właścicielem, mogliśmy zobaczyć nepalską prowincję oraz życie jej mieszkanców z dala od komercyjnego zgiełku trekkingowych szlaków. Zabrał nas wynajętym samochodem w swoje rodzinne strony. 

Thanks to Deepak, a travel agent who-by the way- is the owner of an agency Osho World Adventure http://trekkingtopnepal.com/index.php we could see Nepalese coutry side which is far away from the most popular and often crowded this part of a year trails. He rented a 4x4 car and took us to the Gorkha region in nothern Nepal where he was born and where all his family live. 

Życie kobiet w Nepalu nie jest łatwe! Jakoś nie widzę swojej żony dźwigającej na plecach komodę!

Women's life in Nepal isn't easy! I can't imagine my wife carrying on her back a heavy chest of drawers!

Po kilku godzinach jazdy w koncu dotarliśmy do rodzinnych stron Deepaka położonych w północnym Nepalu, w dystrykcie Ghorka. 

After a couple of hours of driving (and shaking;) we finally arrived in Deepak's village located in nothern  Nepal, in Ghorka district. He was warmly welcomed by everybody.

Niestety po kilku posiłkach dostałem strasznej biegunki i nie mogłem cieszyć się naszym wyjazdem! Tylko dzięki pomocy Deepaka i jego ,,magicznej,, miksturze powróciłem do świata żywych.

Unfortunately after a couple of meals I got sick and I had a horrible diarrhoea! Only thanks to Deepak's ,,magical mixture'' I did not have to spend all this visit being cringed in a toilet! Thank you Deepak.

There was a special occasion of our arrival. Deepak's goddaughter first time in her very short life yet got a special red sign on her forehead. It's a symbol of blessing and prosperity. Also first time in her life she ate rice (,,normal'' food). I could compare this ritual to our well known baptism.

Okazja naszego przyjazdu była szczególna.  Chrześnica Deepaka po raz pierwszy w życiu otrzymała czerwoną kropkę na czoło (symbol błogosławienstwa oraz pomyślości w życiu) oraz po raz pierwszy w życiu spożyła ,,normalny'' pokarm w postaci ryżu. Można rzec, że uroczystość ta jest nepalskim odpowiednikiem chrztu.

When we came back to Kathmandu we had another opportunity to celebrate! A friend of mine and one of my ex roommates in Ireland Jurek and his son Łukasz also arrived in  Nepal! I knew that they would be there as well and I was waiting for them impatiently. We share the same passion: CLIMBING! We climbed together the highest mountain in Europe- Mt.Blanc (4810 ASL)  last year. It's a pity that I couldn't  join them climbing Island Peak ( 6810 ASL) in the Himalayas this year. I feel jealous ;)

 

                                                                  Island Peak 6810 m n.p.m/ASL

Po powrocie do Kathmandu mieliśmy koleją okazję do świętowania. Mój kolega Jurek,którego poznałem w Irlandii a który był także moim współlokatorem, również zdecydował się w tym roku wraz ze swoim synem Łukaszem dokonać podboju Himalajów! Wiedziałem, że przyjadą w związku z czym niecierpliwie na nich czekaliśmy. W zeszłym roku wraz z Jurkiem i Łukaszem wspiąłem się na ,,dach Europy'' -Mt. Blanc (4810m n.p.m) Szkoda,że nie mogliśmy do nich dołączyć w tym roku wspinając się na Islad Peak (6810 m n.p.m) skąd roztacza się niesamowita panorama Everestu, Lhotse i pozostałych najwyższych gór świata. Czuję się zazdrosny;)

 

            Special thanks to