free counters
Counter

Kolejnym krajem na drodze Marcina był Wietnam. Kraj z bogatą historią i piekną przyrodą. Przygodę swą rozpoczął w w stolicy Hanoi. Rozkoszował się widokami zatoki Haliong Bay, przez pomyłkę wysiadłl w miasteczku, której nazwy nie zna do dziś, a przeżył tam świetną przygodę. W Hue zwiedził miejsca, gdzie znajdują sie francuskie bunkry ukryte w dżungli z czasów wojny, w Hoi An świątynie My Son rozgrabione przez francuską armię, a zbombardowane przez amerykańską,  w Nha Trang zerzył się z komercjalizacją życia przez zachodnie sieci hoteli i turystyczny biznes. W Da Lat nudził się bardzo, więc wyruszył w samotną wędrówkę przez dżungle parku Chu Yang Sin, gdzie odkrył wiele półdzikich wiosek. Trzy dni spędził pośród gór i lasów idąc po błocie i spiąc w szałasie. W Saigonie był w muzeum wojny, gdzie widział zdjęcia ukazujące prawdę tych dramatycznych chwil

Vietnam it was another country on the Martin's way after we split for a while in China. As Martin says it's a country with a great history and nature. He started his journey in the capital of Vietnam: Hanoi. He enjoyed stunning views of Halong Bay. In Hue he visited French bunkers . In Da Lat he was so bored that he decided to take a lonely trek through the joungle of Chu Yang Sin Natural Park. He discovered there many half-wild villages. Martin spent three very long days being surrounded by the mountains and jungles of Vietnam. He walked in mud and slept in a provisional tent. In Ho Chi Minh city he went to a museum of American-Vietnamese war.