free counters
Counter

 

 

Discover

 

 the UK

 

 

 

 

 

    London

Odwiedzając Londyn przypomniałem sobie, jak klaustrofobiczne potrafią być wielkie metropolie. Ostatni raz czułem się tak będąc z Buenos Aires.

Lubię wielkie miasta, nie przeczę. Panującą w nich zmienność, pęd. Czy na dłuższą metę chciałbym w nich jednak mieszkać? Chyba jednak nie. Zmęczyły by mnie tłumy ludzi i ścisk. Londyn niewątpliwie jest jedną najwyśmienitszych stolic świata jednak z niewątpliwą ulgą wracałem do ,,wioskowatego,, Dublina. Do Londynu na pewno wrócę. Galeria Narodowa, zoo, muzeum figur woskowych, akwarium… Następnym razem.

 

Visiting London I reminded myself how claustrophobic a great metropolis can be.  The last time I felt like this I was in Buenos Aires. I like big cities, I do not deny.Their changeability, rush and momentum but: would I like to live in one of them for a long term? Probably not.

Presumably after a couple of months I would have felt tired.Big cities are too crowded and too noisy.

London is undoubtedly one of the most excellent capitals of the world but coming back to Dublin I felt the relief.

I will return there this year and visit The National Gallery, The Zoo, Madame Tussaunds Wax Museum…Nex time.

 

 

 

 

The British Museum

 Odwiedzając British Museum czułem niewypowiedziany żal i złość. Podczas swych podbojów Brytyjczycy ograbili ze swych dóbr narodowych takie kraje jak Egipt czy starożytna Persja. Ok. Ktoś może powiedzieć, że wywożąc te eksponaty z krajów ich pochodzenia Anglicy uchronili je przed zniszczeniem. Niewątpliwie tak było. Jednak dla kogoś takiego jak ja, kto był np. w Egipcie, jest zafascynowany kulturą tego kraju i wie, gdzie jest naturalne miejsce zgromadzonych w British Museum eksponatów, smutnym widokiem jest widok turystów pozujących do zdjęcia przy ogromnym popiersiu jednego z egipskich faraonów. Rzeźby, płaskorzeźby, rękodzieło… Na dokładne obejrzenie wszystkich zebranych tam eksponatów będę potrzebował kilka dni.

 Będąc w muzeum zadałem sobie pytanie: czy to nie jest zwykłe złodziejstwo? Wydzieranie podbijanemu krajowi części jego historii?  Co Wy o tym sądzicie?

 

 

While visiting the British Museum, I felt indescribable grief and anger.  During their conquests, the British plundered the national treasury of countries such as Egypt or ancient Persia.

Ok, someone may say that carrying them away from countries of origin the British protected all those artifacts from destruction. Undoubtedly yes. It would be difficuilt to disagree with this opinion but for someone like me, who has been to Egypt (for example) and who is fascinated by the culture and the history of this country, the view of tourists posing for pictures with a huge bust of one of the Egyptian pharaohs- it is a sad view.

 I know where that sculpture should stand. I saw this place three years ago. And it was empty.

 Sculptures, reliefs, crafts…for detailed view of all exhibits gathered in the museum I will need to spend a few days.

 Being in the museum I asked myself: isn’t it ordinary theft? Stealing a conquered country an integrated part of it’s history? What is your opinion in this matter?

Wychodzę z założenia, że lepiej zobaczyć to samo miejsce po raz kolejny i ruszyć swoje dupsko z domu niż marnować swoje życie siedząc w domu. Po raz kolejny odwiedziłem dzisiaj Irlandię Północną z jej największymi atrakcjami- Giant’s Causeway i wiszącym mostem Carrick –a Rede (mocno przereklamowany). I nie żałuję. Co do Belfastu -tutaj mam odmienną opinię. Zresztą- Irlandia Północna powinna być Irlandią, nie Anglią. Wszyscy nauczyli się  już żyć w ten sposób i tak już zostało.

Nie wiem co jest nie tak z Belfastem. Niedziela, godzina 17. Więcej ludzi na autostradach niż w samym mieście. Wybraliśmy się na festiwal wysokich jachtów. Jakież było nasze rozczarowanie, gdy okazało się, że jachty opuściły port już o godzinie 11 rano. Myśleliśmy, że w niedzielę będziemy otoczeni przez tłumy odwiedzających a tutaj lekkie zdziwienie. Belfast był zawsze miastem sprawiającym problemy. Protestanci kontra katolicy. Wiara powinna łączyć ludzi. Niestety jest odwrotnie. Zaostrza konflikty.

PS. Stacje benzynowe to żal. uk ;) W tych markowych są toalety, w tych mniejszych niestety już nie.

 

 

Giants Causeway