free counters
Counter

 

 

  Discover Scotland

 Pomimo tego, że pogoda w Glasgow była beznadziejna, ostatni weekend uważam za bardzo udany. Co najważniejsze: moja relacja z podróży po Ameryce Południowej okazuje się bardzo pomocna. Tym razem to Jarek i Magda, którzy skontaktowali się ze mną poprzez moją stronę i zdecydowali się zaprosić mnie do Szkocji, polecą w ten niesamowity rejon świata. Udzielając wskazówek na tematy wszelakie żałowałem, że nie mogę polecieć tam ponownie. Postaram się śledzić ich przygody na bieżąco.

Wielką niespodziankę sprawił mi również Tomek, który podobnie jak Magda i Jarek, również mieszka w Glasgow. Także i on zdecydował się na kontakt ze mną poprzez tę stronę. Pomimo licznych obowiązków rodzinnych udało mu się z nami spotkać przez co mieliśmy okazję podziwiać zdjęcia, które zrobił łowiąc ryby w Wenezueli. Niektóre z nich to niesamowite okazy!  Korzystając z jego uprzejmości możecie zobaczyć je i Wy.

 Już teraz mogę powiedzieć, że do Szkocji polecę ponownie w przyszłym roku. Nie tylko ze względu na tamtejsze widoki i historię, także ze względu na tamtejsze ceny. 18 funtów za dwie duże butelki whisky? W Dublinie trzeba tyle zapłacić za jedna!

 PS. Lot Dublin-Glasgow trwa tylko 30 minut. Zamawiając kanapkę nie ma czasu na jej zjedzenie bo już pojawia się informacja o tym, że samolot schodzi do lądowania :-) Koszt biletów-to zależy. Ja kupiłem je za 30 euro.

 

      Glasgow