free counters
Counter

 

 

 

Discover

 

Sweden

Wakacyjne wyjazdy na saksy do Szwecji były połączeniem przyjemnego z pożytecznym. Jak większość studentów w czasie wakacji starałem się zarobić trochę extra kasy i przy tym ciekawie spędzić czas. No, nie każdy nazwie ciekawym spędzaniem czasu łażenie w ubraniu przeciwdeszczowym i gumowcach po podmokłych szwedzkich lasach zbierając coś, co zowie się potocznie jurtonem a bardziej profesjonalnie maliną morożką, jednak wierzcie mi, że czasami mieliśmy przy tym niezły ubaw! Rafał utyka jedną nogą w bagnie i trzeba go z niego wyciągać. Korzystając z pomocy dziewczyn wyprzedajemy wszystko co mamy wśród koczujących w okolicznych lasach Polaków aby zdobyć kasę na powrót do kraju bo akurat trafił się nam martwy sezon! Właśnie: zbieranie tego badziewia było jak loteria. Albo urośnie albo nie. Albo znajdziesz miejsce gdzie to rośnie albo nie. Albo było zbyt sucho albo nie. Było wiele ,,albo”;) W wolnych chwilach zaś: sauna i kąpiele w jeziorze, granie w karty, pływanie łodzią, zwiedzanie, poznawanie obcej kultury tudzież swojej własnej imprezując z mieszkańcami kampingu. To były czasy!

Ps.foty z tej ekstremalnej przygody możecie zobaczyć poniżej w dziale poświęconym Storuman:)

Holiday journeys were a combination of work and pleasure. Like most of students during the summer I was trying to earn some extra cash and at the same time to spend time interestingly.

Well, not everybody would say that walking in the rain coat and rubber boots on the Swedish wetlands and collecting some sort of rospberries, colloquially called ,,jurton,, might be the best idea for ,,dream holiday,, Believe me, for me it was a good fun. Ok., not all the time. But ofthen;)

I remember that Raphael stuck one foot in a swamp and I had to rescue him. One year we had to sell all the food we had because we wouldn‛t have had enough money to go back home. There was a ,,dead season,, in ,,rospberry business,, in Sweden. All wetlands dried up.

Trust me: picking up those fruits was like a lottery. Either they grow or not. Weather you found a place where it grew or not. Either it was too dry or not. There were many ,,or,,  but ofthen I also could enjoy myself. In my spare time: swimming in the lake, sauna,playing cards, boating, sightseeing, learning a foreign culture or our own partying with the people at the camping.

Those were really crazy days! Photos from this ,,extreme Swedish adventure,, you can find below in the section devoted to Storuman.

 

 

 

 Stockholm

 

 

 

    Storuman

 

  

  Sweden 2003