free counters
Counter

 

 

 

 

     Peru

Dziennik z podróży:

“Życie jest faktycznie jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co Ci się trafi. Dwudniowy trekking na Machu Picchu jest pełny niespodzianek.

Właśnie kładę się spać na jakimś drewnianym stole w komórce pośrodku dżungli. Nie byłoby nas tutaj, gdyby nie napotkany na drodze, wracający z pracy robotnik. Przyłączył sie do nas i nagle mięliśmy prywatnego przewodnika. Mogliśmy iść ścieżkami, którymi byśmy nigdy sami nie poszli. To kwestia zaufania. My mu zaufaliśmy. Tak jak zaufaliśmy tej rodzinie. Za ścianą śpią ludzie, których spotkaliśmy kilka godzin temu przechodząc przez wioskę. Zaczęło sie od piwa a skończyło na darmowej kolacji, pogaduchach i partii warcabów z ...nie pamiętam jak temu chłopakowi na imię. Bystry jest! Tylko 8 lat i taki bystrzacha. Śpimy w szopie, na podłodze suszą sie liście koki.

Czy to robotnicy, czy ludzie u których śpimy –ludzie Ci są prości ale otwarci. Podoba mi sie jak próbują z nami rozmawiać. Trochę angielskiego, więcej hiszpańskiego. Chętnie pozują do zdjęć. Niezapomniane chwile utrwalone na tych kilku zdjęciach”